piątek, 30 kwietnia 2010

mBank obniża oprocentowanie depozytów

Coraz bardziej nie opłaca się trzymać pieniędzy w mBanku.
Zgodnie z komunikatem banku, z dniem 4 maja 2010 r. kolejnemu obniżeniu ulegnie oprocentowanie produktów depozytowych.

Obniżeniu ulegnie oprocentowanie eMAX plus
:
- z 3,75% na 3,00% dla kwot do 49 999 PLN

Obniżeniu ulegnie oprocentowanie mLOKAT:

- jednodniowa z 4,25% na 4,00%
- 2-miesięczna z 4,10% na 3,80%
- 3-miesięczna z 4,20% na 3,85%
- 4-miesięczna z 4,45% na 3,90%
- 6-miesięczna z 4,60% na 3,95%
- 9-miesięczna z 5,15% na 4,00%
- 12-miesięczna z 4,60% na 4,05%

Obniżeniu ulegnie również oprocentowanie mBIZNES max i mBIZNES Plus.

Przypomnę, że inflacja r/r w marcu wynosiła 2,6%.

Czyli, generalnie kaszana i kto ma wolną gotówkę powinien czym prędzej uciekać ;/

Źródło: "Zmiana oprocentowania depozytów w mBanku - mBank Blog"

czwartek, 29 kwietnia 2010

Po ok. 23 akcje PZU na głowę... 15-20% wzrost na debiucie.. i dywidenda

"Wśród maklerów i analityków coraz częściej słychać głosy, że na akcje PZU zapisze się nawet 300 tys. Polaków. Według nieoficjalnych informacji dzień przed zakończeniem zapisów brokerzy przyjęli już ponad 200 tys. zleceń. To oznacza jedno: redukcję dla inwestorów, którzy zapisali się na maksymalny limit 30 akcji. (..)

- Na rynku mówi się, że zapisy mogą zostać zredukowane o 30 proc. Taki poziom wydaje się realny - ocenia Marcin Kiepas, analityk XTB.
Podobnie wypowiadają się inni eksperci.

- Zapisy osób składających zlecenia na maksymalną liczbę akcji (30 sztuk) mogą być okrojone maksymalnie o 25 proc. – prognozuje Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM.

20-procentową redukcję przewiduje natomiast Mirosław Saj, makler DnB Nord.
Podsumowując, tzw. limit bez redukcji może zostać obniżony z 30 akcji PZU do nawet 20 papierów.
A ile można zarobić? Według pytanych analityków całkiem sporo - nawet 20 proc. Warto zauważyć, że jeszcze miesiąc temu za akcje pracownicze płacono po nawet 370-380 zł. za sztukę."

Więcej o debiucie PZU na stronie IPO PZU.

środa, 28 kwietnia 2010

Alior przebija reklamową ofertę BZ WBK

"Jeśli zarejestrujesz się w akcji, założysz konto osobiste w Alior Banku, dokonasz transakcji kartą debetową wydaną do konta i będziesz przekazywać na to konto swoje wynagrodzenie, przez 4 miesiące będziemy wypłacać Ci premie w wysokości 50 zł miesięcznie!

Jeśli dodatkowo przyjąłeś zaproszenie do naszej akcji od innego uczestnika lub sam skutecznie zaprosiłeś do niej swoich znajomych, będziesz otrzymywać premie dłużej – maksymalnie przez 12 miesięcy.

Łącznie możesz otrzymać nawet 600 zł premii!"

Źródło: Alior Bank – 10 000 przywilejów – załóż konto osobiste i zarabiaj!

środa, 21 kwietnia 2010

Połowa struktur bez zysków - Rzeczpospolita

"Spośród 48 struktur, które „zakończyły się” w tym roku, licząc do 19 kwietnia, dokładnie połowa przyniosła zysk – wynika z danych zebranych przez portal Structus.pl i firmę Open Finance. Reszta przyniosła zwrot zainwestowanego kapitału (minus opłaty). Średnia roczna stopa zwrotu to 5,1 proc. (średnioroczna inflacja w 2009 r. wyniosła 3,5 proc.). W przypadku struktur zakończonych w 2009 r., spośród których dwie trzecie przyniosło zysk, było to 3,3 proc."

Dalsza część artykułu: "Połowa struktur bez zysków - Rzeczpospolita"

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Poradnik: Jak kupić akcje PZU? Ile akcji i kiedy zapisy?

Poradnik: Jak kupić akcje PZU? Ile akcji i kiedy zapisy?
"Inwestorzy indywidualni są oczkiem w głowie ministra skarbu Aleksandra Grada przy ofercie publicznej PZU. (..)

Przygotowano dla nich nowatorskie rozwiązania, które pozwolą im zapisać się i kupić mały pakiet akcji, bez konieczności zaciągania wielkich kredytów Czasu na złożenie zapisu nie ma zbyt dużo, bo tylko siedem dni roboczych: od 20 kwietnia do 28 kwietnia - tego dnia tylko do godz. 16.Prywatyzacja PZU ma być powszechna, dlatego do konsorcjum zaproszono wszystkie 24 biura maklerskie działające w naszym kraju. (..)

Ograniczenie do 30 akcji na głowę indywidualnego inwestora wprowadzono po to, aby maksymalnie dużo chętnych mogło zapisać się na niewielkie pakiety akcji PZU. Minimum zamówienia to trzy akcje, maksimum - 30. Zapis na większą liczbę będzie traktowany jak na 30 akcji. Poniżej trzech akcji zapis będzie nieważny. (..)

Dziś zostanie podana cena maksymalna, po jakiej będą się zapisywać wszyscy drobni inwestorzy. Prawdopodobnie trzeba będzie wyłożyć z grubsza 9-10 tys. zł za maksymalny pakiet 30 akcji, bo tak sygnalizuje resort skarbu. (..)

PZU przygotowało także własny program lojalnościowy dla akcjonariuszy z oferty publicznej. W ten sposób chce nagrodzić swoich nowych współwłaścicieli, niezależnie od tego jak wyjdą oni finansowo na zakupie akcji po debiucie na giełdzie. Jeśli przetrzymają akcje PZU przez rok, to będą mogli skorzystać ze 100 zł zniżki np. przy zakupie polisy."

Całość artykułu na stronach Gazety.pl:  "Poradnik: Jak kupić akcje PZU? Ile akcji i kiedy zapisy?"

czwartek, 15 kwietnia 2010

Zła wiadomość: Volkswagen Bank direct zaczyna podwyższać prowizje!

Zła wiadomość: Volkswagen Bank direct zaczyna podwyższać prowizje!: "Volkswagen Bank direct, jeden z najtańszych banków na rynku, zaczyna podnosić prowizje. Od początku maja posiadacze niektórych pakietów kont osobistych zapłacą za przelewy wewnętrzne i zewnętrzne - dowiaduje się Wyborcza.biz"

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Programy partnerskie – cz. I

Każdy kto tworzy jakieś treści w Internecie zapewne zastanawiał się choć przez moment jak sprawić by czas przeznaczony na tworzenie tych treści przekuć na pieniądze. Ja w każdym razie zastanawiałem się. Nie skończyłem na zastanawianiu, ale sprawdziłem osobiście czy/jaka jest możliwość ‘wyciągnięcia kasy’ z bloga/strony którą tworzę lub administruję. Poniżej przedstawię swoje wnioski tych doświadczeń.

Administrując m.in. blogiem z ponad 10k unikalnych użytkowników miesięcznie sprawdziłem działanie poniższych programów:

- Google AdSense – program oferowany przez Google. Podstawowy program, któremu warto poświęcić uwagę jeśli zamierzasz tworzyć jakąś autorską treść w Internecie. Adsense dla treści, kanałów oraz dla wyszukiwania pozwoli Ci na rozsądne zyski, które Google przekaże bez żadnych niespodzianek (przelewem na wskazane konto). Jasno określone i klarowne warunki programu. Należy zadbać tylko o to by strona miała konkretną treść, a czytelnicy byli wierni i skłonni do poszerzania wiedzy. Nie wymaga praktycznie żadnej obsługi i, po zainstalowaniu, można się zajmować tylko tworzoną treścią.

- AdTaily – program z klarownymi warunkami. Tworzysz interesującą treść, masz dobry target – zarabiasz spokojną kasę. Wiadomo co, za ile i kiedy. Solidna marka. Wielu dużych reklamodawców, ale umożliwia też zakup reklamy zwykłemu Kowalskiemu. Wypłaty poprzez PayPal.

- Blogvertising – podobna sytuacja. Jesteś dostawcą interesujących treści, masz dobry target – zarabiasz jasną kasę, w konkretnych warunkach. Nie potrzeba spamowania, zachęcania – treść i kasa. Żadnych niedomówień. Ale lepiej jeśli tworzysz jakieś ogólnie popularne treści. Przelewy na konto.

- Adkontekst – fajny pomysł. Poza podobnymi do AdSense bannerów z reklamą kontekstową można skorzystać z reklamy intertekstowej. Po zainstalowaniu kodu do sześciu słów na stronie staje się aktywne, tzn. po najechaniu myszką prezentowana jest reklama z linikiem. Kto chce klika, kto nie chce po prostu czyta treść. Pieniądze niewielkie, ale upierdliwość dla czytelników znikoma i ‘komercjalizacja’ nieuciążliwa. Wybór słów zależny od aktualnej kampanii. Czyli np. dziś reklama pojawi się przy słowie ‘wybór’, a jutro przy ‘pieniądze’ - automagicznie, Ty tylko raz wklejasz kod w treść strony. IMHO bardzo przyjazna forma reklamy.

- Adspiro – istnieją niedługo, współpracuję jeszcze krócej. Wygląda na rzetelny program, który nie będzie ani upierdliwy dla czytelników, ani nieosiągalny dla Partnerów. Ciekawa oferta, przejrzyste warunki współpracy. Zasada działania podobna do AdTaily, czyli banner może zamieścić i bank z reklamą swojej oferty, i Romeo z wyznaniem dla Julii. Minusem jest mniej współpracujących reklamodawców, a plusem możliwość wyboru formy rozliczania za reklamę (za dzień, za klik, za wyświetlenie). Wymaga podpisania umowy.

- Afilo – posiadają dużo reklamodawców, ale obsługa programu jest upierdliwa. Potrzeba indywidualnie zgłaszać się do każdej nowej kampanii, aktualizować ustawienia (bardzo nieintuicyjnie) itp. – dużo zachodu dla kilku groszy za kliknięcie lub wypełnienie formularza. Ewidentnie nie jest to program, którego skrypty można zainstalować i skupić się na tworzeniu treści serwisu. Wymaga podpisania umowy.

- Zanox – wielki, międzynarodowy wachlarz reklamodawców, ale wymaga sporo ciągłej uwagi związanej ze śledzeniem akcji reklamowych, aktualizacji skryptu itp.. Niezbyt intuicyjna obsługa. Poza tym, jeśli prowadzisz stronę z niszową treścią lub wyrobionymi ‘potrzebowo’ czytelnikami, to raczej niewielkie szanse na przychód z ich klików i prowizji z zakupów.

Poniższe programy wymieniam na końcu nie dlatego, że je źle oceniam, ale dlatego, że nie pasują do każdego serwisu.
- Money2Money – skonsolidowana pod jednym dachem oferta produktów finansowych; konta, kredyty, lokaty etc. Przejrzyste warunki i kompetentne wsparcie. Współpraca oparta na kierowaniu czytelników do dedykowanej strony udostępnianej przez Money, na której prezentowana jest oferta instytucji finansowych. Program partnerski skierowany do konkretnych serwisów np. finansowych, budowlanych itp. treści związanych z usługami finansowymi. Wymaga podpisania umowy.

- Bankier.pl – podobna sprawa jak program Money. Jeszcze nie uczestniczyłem więc nie mam opinii. Zamierzam skorzystać jeśli Money nie przedłuży umowy ;]

Osobną grupę programów partnerskich stanowią te, w których jesteś jedynym pośrednikiem pomiędzy dostawcą produktu/usługi a klientem. O kilku z nich napiszę w kolejnej notce.

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Oszczędzanie – na zdrowiu?

Moi rodzice mawiają, że jakkolwiek krucho byłoby z pieniędzmi to na zdrowiu nie można oszczędzać. Teoretycznie mają rację – kiepskie odżywianie się, niewykupywanie leków itp. zachowania z reguły mszczą się albo gorszymi kłopotami, albo, finalnie, większymi wydatkami. Ale następne pokolenie nie byłoby sobą gdyby nie poddało w wątpliwość nauk rodziców ;]

Czy można oszczędzić na zdrowiu? Można. Uważam, że można zaoszczędzić zarówno na kosztach leczenia jak i na samej prewencji. Jak? Nie mam tutaj bynajmniej na myśli jakiejś alternatywnej medycyny. Kiedy jestem chory, kupuję ‘normalne’ leki, a dbając o zdrowie, staram się prowadzić aktywny tryb życia. Gdzie jest tutaj pole do oszczędzania?

Jak wydąć mniej na leki? Nie zachęcam do kupowania ich w podejrzanych źródłach. Sam oczywiście korzystam z aptek. Ale płacę 8-10% mniej niż większość stojących obok mnie w kolejkach. Jak to możliwe? To proste, zamawiam leki w internetowych aptekach. Ale, jako, że jestem dość staroświecki, korzystam z ‘fizycznych’ aptek. Tzn. zamawiam przez Internet, a odbieram w aptece, w której robiłem dotychczas zakupy. Wymaga to ode mnie samodzielnego złożenia zamówienia i odebrania go w dniu następnym. Po stronie kosztów mam 10-15 minut na wklepanie listy leków i leki jeden dzień później (oczywiście w przypadku pilnej potrzeby np. antybiotyków leki wybieram od razu po wizycie u lekarza, rezygnując z zamawiania w Internecie). Po stronie korzyści mam pewność, że wszystkie interesujące mnie produkty będą na mnie czekać w danej aptece i rzeczone 8-10% rabatu. Opłaca się? Ja myślę, że tak. Jako, że w aptece kupuję od mleka dla niemowlaka, poprzez leki na alergię do olejków eterycznych i soków Herbapol, to rocznie zbiera się pokaźna kwota.