Rachunek bankowy w mBanku założyłem prawie 7 lat temu, kiedy po sześciu latach (zdenerwowany ciągłymi kolejkami przy okienku) zamykałem swój pierwszy w życiu rachunek (w Pekao). mBank wybrałem ponieważ.. był to wówczas najbardziej popularny bank internetowy. Wyboru zresztą dużego nie było. Zatem powód, dla którego zdecydowałem się na eKonto był średnio przemyślany. Jednak podjętej decyzji nie żałuję. Dlaczego? Postaram się poniżej pokrótce opisać swoje wrażenia z x lat współpracy z mBankiem.
Przede wszystkim muszę zaznaczyć, że jestem klientem raczej nieskomplikowanym. Kilka przelewów miesięcznie, kilka wizyt w bankomatach i dużo realizowanych kartą kredytową transakcji bezgotówkowych w zwykłych sklepach, czasem jakiś mTransfer. Żadnych kredytów, polis i innych niestandardowych usług, ale za to poza eKOntem, mam eMAXa i dwa eMAX PLUSy, aktywnie korzystam z Lokat, a od niedawna także ze Skarbca Funduszy i mIKE. Z BOK kontaktuję się sporadycznie, ale doceniam prostotę i przejrzystość systemu internetowego.
Dlaczego więc wciąż pozostaję klientem mBanku?
Mówiąc krótko: zalety i niedomagania mBanku pozostają w akceptowalnych przeze mnie proporcjach ;]
Najpierw eKonto: to podstawowa usługa mBanku. Obecnie nieprocentowane konto oszczędnościowo-rozliczeniowe prowadzone nieodpłatnie. Czyli nie płacę ani za utrzymanie, ani za przelewy. Nieodpłatna jest też wydawana do eKonta karta debetowa VISA (ewentualny koszt 1,70/msc. to dobrowolne ubezpieczenie karty - ja nie korzystam). Karta umożliwia darmowe wypłaty z bankomatów WBK, Euronet i Cash4You. Wypłaty z pozostałych są płatne (5pln) - lokalizacja Euronetów jest na tyle odpowiednia dla mnie, że nie korzystam z 'obcych' bankomatów. Możliwe jest również skorzystanie z usługi VISA CashBack, czyli wypłaty do 200pln podczas płacenia na zakupy w sklepie (miłe udogodnienie i rozszerzenie ilości 'bankomatów', na razie bezpłatne, ale, przynajmniej w moim mięście, wciąż jeszcze dostępne w niewielu sklepach). Jeśli ktoś potrzebuje wydać w miesiącu więcej niż ma, to może skorzystać z 'kredytu odnawialnego' (płatny 1% kwoty kredytu, minimum 25pln (czyli opłaca się od 2,5k) i oprocentowanego niżej niż kredytówki (ale za to bez okresu bezodsetkowego)). Na tym koncie trzymam tylko symboliczną kwotę pod nieplanowane wypłaty w bankomacie.
Poza eKontem właściwie konieczne jest posiadanie rachunku eMAX. To nieodpłatnie prowadzony rachunek oszczędnościowy (choć przy obecnym oprocentowaniu 2% i jednocześnie inflacji 3,2% trudno go takim nazwać) powiązany z eKontem. W związku z symbolicznym oprocentowaniem trzymam tak tylko kwotę, jaką planuję w danym miesiącu wydać na rachunki.
Pozostałe pieniądze trzymam na dwóch rachunkach eMAX PLUS. Otóż EMAX PLUSy to również nieodpłatnie prowadzone rachunki oszczędnościowe, oprocentowane nieco gorzej niż Lokaty, ale pozwalające na wypłatę środków bez utraty odsetek. Dlaczego mam dwa eMAX PLUS? Z dwóch powodów: 1) pierwszy jest podstawowym, drugi celowym (odkładana jest na niego ustalona miesięcznie kwota i, bez krytycznej przyczyny, nie naruszana). 2) cechą eMAX PLUS, która odróżnia go od eMAXa, poza oprocentowaniem, jest fakt, że tylko pierwszy przelew w miesiącu jest bezpłatny. Każdy kolejny kosztuje 5pln. Zatem warto mieć dwa, aby w razie W drugi przelew wykonać z drugiego konta (po co płacić piątkę?).
Kolejną usługą mBanku, z której korzystam jest karta kredytowa.