środa, 24 lutego 2010

Lokata jednodniowa na stałe w mBanku


"Lokata jednodniowa w stałej ofercie mBanku
Informujemy, że z dniem 27 lutego 2010 r. lokata jednodniowa zostaje wprowadzona do stałej oferty lokat terminowych mBanku."

I bardzo dobrze! Jednodniowa, automagicznie odnawialna, oprocentowana 4,5% w skali roku. A co ważniejsze: w odróżnieniu od kończącej się niedługo lokaty "czysty Zysk", zamiast 10k, kwota minimalna wynosi tylko 1 000PLN.

Czyli zamiast eMax Plusa z oprocentowaniem 4% i jednym darmowym przelewem w miesiącu (i zamiast 2-miesięcznej lokaty na 4,30%), porządna niezobowiązująca jednodniowa lokata, pozwalająca uniknąć podatku dochodowego.
Co prawda to wciąż gorzej niż "Lokata eBGŻ" (1-7 dni na 4,50%) i dużo gorzej niż "Lokatę Optymalna" w OpenFinanse (3-miesięczna na 5,65% z dzienną kapitalizacją), ale jednak przybliża mBank do 'normalności' ;]

mBank obniża oprocentowanie depozytów


"Informujemy, że z dniem 1 marca 2010 r. zmianie ulegnie oprocentowanie produktów depozytowych mBanku.

Obniżeniu ulegnie oprocentowanie eMAX plus:
- z 4,10% na 4,00% dla kwot do 49 999 PLN,
- z 5,00% na 4,75% dla kwot od 50 000 PLN do 99 999 PLN

Obniżeniu ulegnie oprocentowanie mLOKAT:
- 2-miesięczna z 4,60% na 4,30%,
- 4-miesięczna z 5,25% na 4,85%,
- 6-miesięczna z 5,35% na 4,90%,
- 9-miesięczna z 5,15% na 4,40%."

poniedziałek, 22 lutego 2010

R. Kiyosaki i jego bogaty ojciec (cz.1)

Nie lubię książek pisanych w tym amerykańskim stylu równego kumpla poklepującego cię z uśmiechem po plecach. Nie lubię poradników uczących na kilkuset stronach jak osiągnąć coś, na co inni pracują latami. W końcu nie lubię książek pełnych wykrzykników, z wielkimi tytułami rozdziałów i ‘genialnymi’ rycinami. A książka o tym jak stać się bogatym, która sprzedała się w 25 mln egzemplarzy wkurza mnie już totalnie. Ale książkę „Bogaty ojciec, biedny ojciec” przeczytałem. Ot tak, by nie zarzucić sobie, że nie stałem się bogaty przez nieprzeczytanie książki ;] 

Książka nie jest odkrywcza, składa się w większości ze spostrzeżeń, które większość z nas dostrzega samemu. Ubiera je w słowa i przykłady, obraca na wszystkie strony, po czym próbuje zarazić czytelnika pasją, werwą, wystrzelić do działania. Jak po szkoleniu Avonu. Jeśli się temu poddasz, to faktycznie, albo zaczniesz dostrzegać „życiowe transakcje” i szybko pomnożysz swoje aktywa, albo wylądujesz u br. Alberta. Jeśli chcesz wiedzieć czego spodziewać się po 200 stronicach lektury, to poniżej wynotowałem IMHO najciekawsze myśli p. Kiyosaki.

Wstęp
Ucz się pilnie, osiągaj dobre wyniki, szukaj dobrej i pewnej pracy” – to nie może być Twoje motto! To stara reguła, pasująca do starych czasów. „Ucz się pilnie, osiągaj dobre wyniki”, owszem, ale reszta jest dla uczestniczących w wyścigu szczurów pracowników, pracujących na przyjemności swoich pracodawców. Szkoła przygotowuje do pracy dla firmy. Jeśli chcesz być bogaty, to firma musi pracować dla Ciebie. „Edukacja jest podstawą sukcesu”, ale edukacja polegająca na osiąganiu biegłości w rachunkowości i finansach.

Bogaty ojciec, biedny ojciec
Krótka historia pana Roberta, który wychowywany był przez wykształconego ojca, wiecznie mającego problemy z domowymi finansami oraz przez bogatego ojca kolegi, który nie kończyć szkół, ale uczył się na podejmowanych inwestycjach i od biegłych ludzi, których zatrudniał swoich firmach. Czyli „nie stać mnie na to” kontra „jak mogę to osiągnąć”, „działaj ostrożnie i nie podejmuj ryzyka” przeciw „kontroluj ryzyko” (bowiem „istnieje różnica pomiędzy bytem biednego a bytem podłamanego finansowo. Załamanie finansowe jest okresowe, a bieda wieczna”). Czyli „nie pracuj dla pieniędzy – niech pieniądze pracują dla Ciebie”.

poniedziałek, 15 lutego 2010

Lokaty lutego

W lutym wygasa mi kilka lokat, w tym, założona w grudniu lokata "Czysty zysk" oferowana przez mBank (oprocentowana 4,5%* jednodniowa lokata odnawialna maksymalnie do 26.02.) i w związku z tym zacząłem się rozglądać za aktualnymi możliwościami ulokowania pieniędzy. Dotychczas pod uwagę brałem tylko produkty oferowane przez banki, w których posiadam konta, czyli mBank i Alior. W tym miesiącu postanowiłem rozglądnąć się szerzej po rynku. Tym bardziej, że coraz więcej banków oferuje zakładanie lokat bez konieczności posiadania rachunku w danym banku. Ponieważ nie lubię blokować pieniędzy na dłuższy okres, swoje poszukiwania ograniczyłem tylko do lokat nie dłuższych niż 3 miesiące (w związku z tym, nie brałem pod uwagę lokat strukturyzowanych, które z reguły posiadają dłuższy okres trwania).

Jak więc wyglądają możliwości ulokowania pieniędzy w lutym? Aktualnie można wybierać m.in. w poniższych**:
  • AIG Bank oferuje 3-miesięczną "Lokatę Direct+" oprocentowaną 4,35%*;
  • Bank Pocztowy - "Lok@ta Internetowa 3M" z oprocentowaniem 3,8%*;
  • BGŻ - "Lokata eBGŻ" otwierana na okres 1-7 dni z oprocentowaniem 4,5%*;
  • Getin Noble Bank -  3-miesięczna "Lokata Bezkonkurencyjna" oprocentowana 5%*;
  • Meritum Bank -  5-miesięczna "Lokata Internetowa' na 5,25%* (dzienna kapitalizacja, czyli 'bez Belki" - odpowiada 6,55% na tradycyjnej lokacie);
  • Noble Bank - 3-miesięczna "Lokata Optymalna" na 5,65%*  (dzienna kapitalizacja, odpowiada 7,07% na tradycyjnej lokacie). W ofercie do 16.02.2010r. 02.03.2010r. (przedłużona);
  • Noble Bank - 7-dniowa "Lokata Na Start" z oprocentowaniem 10%* (można założyć tylko raz);
  •  Noble Bank - 3-miesięczna "Lokata Internetowa" z oprocentowaniem 6%*.
* - oprocentowanie w skali roku.
** -
zestawienie przygotowane na podstawie stron banków oraz zestawienia lokat w "Finanse Trystero.pl".

 Ja miałem ochotę na "Lokatę Optymalną" Noble Banku, ale "Czysty Zysk" trwa do końca lutego i choć mógłbym zakończyć ją wcześniej (lokata jednodniowa, więc bez straty odsetek), to pewnie na "Lokatę Optymalną" włożę środki z już zakończonych lokat. Zaś pieniędzmi po zakończeniu "Czysty Zysk" zasilę "Lokatę Internetową", co pozwoli mi nieco 'porozmieszczać w czasie' zablokowane środki. finansowe. W ten sposób sprawdzę działanie internetowego oddziału Noble Banku, czyli Open Finance i będzie materiał na któryś z kolejnych wpisów ;]

Przy wyborze lokat warto pamiętać, że w lutym inflacja wyniosła 3,3% rok do roku. Czyli aż tyle oszczędności 'zjada' nam wzrost cen i dopiero wszystko co ponad to jest naszym zyskiem.

poniedziałek, 8 lutego 2010

Rachunki bankowe: Alior Bank

Przed tygodniem opisałem moje wrażenia z korzystania z Rachunki bankowe: mBank. Tematem dzisiejszego wpisu będzie drugi rachunek bankowy, z którego korzystam, czyli konto w Alior Banku.
Po co komu w ogóle dwa rachunki bankowe? Dla, modne ostatnio słowo, dywersyfikacji ;]

Drugi rachunek postanowiłem sobie założyć przed rokiem i przede wszystkim miał to być rachunek w banku, posiadającym oddział w moim mieście. Drugim wymaganiem był brak kosztów utrzymania rachunku. Trzecim zaś możliwość otrzymania karty kredytowej wydawanej przez MasterCard. Nieskomplikowane oczekiwania, prawda?

W tym czasie kiedy zacząłem rozglądać się za takim kontem, niedawno powstały Alior ogłosił konkurs, w którym dla każdego uczestnika czekało bezpłatne konto ze zwolnioną przez rok z opłat kartą debetową i karta kredytowa z wpłaconą przez Bank, na dobry początek, stówką. Jako, że "konto z lokata nocną" w  Aliorze spełniało wszystkie trzy powyższe wymagania, a dodatkowo oferowało wchodzącą dopiero wówczas usługę o nazwie lokata Overnight, zdecydowałem się zrobić zdjęcie mojego miasta (temat konkursu) i założyć sobie konto.

Po wizycie w oddziale byłem oszołomiony; albo od czasów moich wizyt w Pekao poziom obsługi w bankach niesamowicie się poprawił, albo tak miło i przyjemnie jest w Aliorze - powód bez znaczenia, ważne, że jakością obsługi zaskoczyli mnie zupełnie (i 3-letnią córkę również ;). Dotychczas potrzebowałem odwiedzić ich w sumie trzy razy (dwa przy rozpoczynaniu współpracy i raz kiedy pokaszaniłem coś hasłem dostępu do konta) i każdorazowo nie mam zastrzeżeń do poziomu i kompetencji obsługi.

A same usługi? Tutaj niestety bez rewelacji. Tzn. nie jest źle - są zalety, ale specjalnie się nie wyróżniają ani jakością systemu, ani oprocentowaniem. Ale po kolei.

Przede wszystkim muszę zaznaczyć, ze rachunek w Aliorze, traktuję jako rachunek 'zapasowy' i w jego ramach korzystam właściwie jedynie z karty kredytowej (sporadycznie z przelewów). Zatem trudno mi napisać coś więcej o wrażeniach z użytkowania.
Zalety konta:
  • cashback - czyli zwrot 1% z transakcji bezgotoówkowych wykonanych kartą kredytową;
  • overnight - czyli lokata nocna dla połowy środków na koncie (warto pamiętać, że to TYLKO dla połowy środków, a więc wysokość oprocentowania 'maleje o połowę' - drugą połowa środków jest nieoprocentowana);
  • tapeta antypishingowa (po podaniu numeru klienta na stronie, na której należy wpisać hasło pojawia się wybrany przez posiadacza obrazek. Dzięki temu mam pewność, że jestem a) na stronie Banku i b)podałem swój numer klienta);
  • powiadomienia sms (w przypadku wystąpienia zdefiniowanych zdarzeń, np. wpływu na konto, przelewu otrzymujemy SMSa z powiadomieniem);
  • darmowe hasła SMSowe (służące do autoryzacji transakcji zlecanych w systemie bankowości elektronicznej).
To były zalety, teraz wady.

poniedziałek, 1 lutego 2010

Rachunki bankowe: mBank

Rachunek bankowy w mBanku założyłem prawie 7 lat temu, kiedy po sześciu latach (zdenerwowany ciągłymi kolejkami przy okienku) zamykałem swój pierwszy w życiu rachunek (w Pekao). mBank wybrałem ponieważ.. był to wówczas najbardziej popularny bank internetowy. Wyboru zresztą dużego nie było. Zatem powód, dla którego zdecydowałem się na eKonto był średnio przemyślany. Jednak podjętej decyzji nie żałuję. Dlaczego? Postaram się poniżej pokrótce opisać swoje wrażenia z x lat współpracy z mBankiem.

Przede wszystkim muszę zaznaczyć, że jestem klientem raczej nieskomplikowanym. Kilka przelewów miesięcznie, kilka wizyt w bankomatach i dużo realizowanych kartą kredytową transakcji bezgotówkowych w zwykłych sklepach, czasem jakiś mTransfer. Żadnych kredytów, polis i innych niestandardowych usług, ale za to poza eKOntem, mam eMAXa i dwa eMAX PLUSy, aktywnie korzystam z Lokat, a od niedawna także ze Skarbca Funduszy i mIKE. Z BOK kontaktuję się sporadycznie, ale doceniam prostotę i przejrzystość systemu internetowego.

Dlaczego więc wciąż pozostaję klientem mBanku?
Mówiąc krótko: zalety i niedomagania mBanku pozostają w akceptowalnych przeze mnie proporcjach ;]
Najpierw eKonto: to podstawowa usługa mBanku. Obecnie nieprocentowane konto oszczędnościowo-rozliczeniowe prowadzone nieodpłatnie. Czyli nie płacę ani za utrzymanie, ani za przelewy. Nieodpłatna jest też wydawana do eKonta karta debetowa VISA (ewentualny koszt 1,70/msc. to dobrowolne ubezpieczenie karty - ja nie korzystam). Karta umożliwia darmowe wypłaty z bankomatów WBK, Euronet i Cash4You. Wypłaty z pozostałych są płatne (5pln) - lokalizacja Euronetów jest na tyle odpowiednia dla mnie, że nie korzystam z 'obcych' bankomatów. Możliwe jest również skorzystanie z usługi VISA CashBack, czyli wypłaty do 200pln podczas płacenia na zakupy w sklepie (miłe udogodnienie i rozszerzenie ilości 'bankomatów', na razie bezpłatne, ale, przynajmniej w moim mięście, wciąż jeszcze dostępne w niewielu sklepach). Jeśli ktoś potrzebuje wydać w miesiącu więcej niż ma, to może skorzystać z 'kredytu odnawialnego' (płatny 1% kwoty kredytu, minimum 25pln (czyli opłaca się od 2,5k) i oprocentowanego niżej niż kredytówki (ale za to bez okresu bezodsetkowego)). Na tym koncie trzymam tylko symboliczną kwotę pod nieplanowane wypłaty w bankomacie.

Poza eKontem właściwie konieczne jest posiadanie rachunku eMAX. To nieodpłatnie prowadzony rachunek oszczędnościowy (choć przy obecnym oprocentowaniu 2% i jednocześnie inflacji 3,2% trudno go takim nazwać) powiązany z eKontem. W związku z symbolicznym oprocentowaniem trzymam tak tylko kwotę, jaką planuję w danym miesiącu wydać na rachunki.

Pozostałe pieniądze trzymam na dwóch rachunkach eMAX PLUS.  Otóż EMAX PLUSy to również nieodpłatnie prowadzone rachunki oszczędnościowe, oprocentowane nieco gorzej niż Lokaty, ale pozwalające na wypłatę środków bez utraty odsetek. Dlaczego mam dwa eMAX PLUS? Z dwóch powodów: 1) pierwszy jest podstawowym, drugi celowym (odkładana jest na niego ustalona miesięcznie kwota i, bez krytycznej przyczyny, nie naruszana). 2) cechą eMAX PLUS, która odróżnia go od eMAXa, poza oprocentowaniem, jest fakt, że tylko pierwszy przelew w miesiącu jest bezpłatny. Każdy kolejny kosztuje 5pln. Zatem warto mieć dwa, aby w razie W drugi przelew wykonać z drugiego konta (po co płacić piątkę?).
Kolejną usługą mBanku, z której korzystam jest karta kredytowa.