poniedziałek, 1 lutego 2010

Rachunki bankowe: mBank

Rachunek bankowy w mBanku założyłem prawie 7 lat temu, kiedy po sześciu latach (zdenerwowany ciągłymi kolejkami przy okienku) zamykałem swój pierwszy w życiu rachunek (w Pekao). mBank wybrałem ponieważ.. był to wówczas najbardziej popularny bank internetowy. Wyboru zresztą dużego nie było. Zatem powód, dla którego zdecydowałem się na eKonto był średnio przemyślany. Jednak podjętej decyzji nie żałuję. Dlaczego? Postaram się poniżej pokrótce opisać swoje wrażenia z x lat współpracy z mBankiem.

Przede wszystkim muszę zaznaczyć, że jestem klientem raczej nieskomplikowanym. Kilka przelewów miesięcznie, kilka wizyt w bankomatach i dużo realizowanych kartą kredytową transakcji bezgotówkowych w zwykłych sklepach, czasem jakiś mTransfer. Żadnych kredytów, polis i innych niestandardowych usług, ale za to poza eKOntem, mam eMAXa i dwa eMAX PLUSy, aktywnie korzystam z Lokat, a od niedawna także ze Skarbca Funduszy i mIKE. Z BOK kontaktuję się sporadycznie, ale doceniam prostotę i przejrzystość systemu internetowego.

Dlaczego więc wciąż pozostaję klientem mBanku?
Mówiąc krótko: zalety i niedomagania mBanku pozostają w akceptowalnych przeze mnie proporcjach ;]
Najpierw eKonto: to podstawowa usługa mBanku. Obecnie nieprocentowane konto oszczędnościowo-rozliczeniowe prowadzone nieodpłatnie. Czyli nie płacę ani za utrzymanie, ani za przelewy. Nieodpłatna jest też wydawana do eKonta karta debetowa VISA (ewentualny koszt 1,70/msc. to dobrowolne ubezpieczenie karty - ja nie korzystam). Karta umożliwia darmowe wypłaty z bankomatów WBK, Euronet i Cash4You. Wypłaty z pozostałych są płatne (5pln) - lokalizacja Euronetów jest na tyle odpowiednia dla mnie, że nie korzystam z 'obcych' bankomatów. Możliwe jest również skorzystanie z usługi VISA CashBack, czyli wypłaty do 200pln podczas płacenia na zakupy w sklepie (miłe udogodnienie i rozszerzenie ilości 'bankomatów', na razie bezpłatne, ale, przynajmniej w moim mięście, wciąż jeszcze dostępne w niewielu sklepach). Jeśli ktoś potrzebuje wydać w miesiącu więcej niż ma, to może skorzystać z 'kredytu odnawialnego' (płatny 1% kwoty kredytu, minimum 25pln (czyli opłaca się od 2,5k) i oprocentowanego niżej niż kredytówki (ale za to bez okresu bezodsetkowego)). Na tym koncie trzymam tylko symboliczną kwotę pod nieplanowane wypłaty w bankomacie.

Poza eKontem właściwie konieczne jest posiadanie rachunku eMAX. To nieodpłatnie prowadzony rachunek oszczędnościowy (choć przy obecnym oprocentowaniu 2% i jednocześnie inflacji 3,2% trudno go takim nazwać) powiązany z eKontem. W związku z symbolicznym oprocentowaniem trzymam tak tylko kwotę, jaką planuję w danym miesiącu wydać na rachunki.

Pozostałe pieniądze trzymam na dwóch rachunkach eMAX PLUS.  Otóż EMAX PLUSy to również nieodpłatnie prowadzone rachunki oszczędnościowe, oprocentowane nieco gorzej niż Lokaty, ale pozwalające na wypłatę środków bez utraty odsetek. Dlaczego mam dwa eMAX PLUS? Z dwóch powodów: 1) pierwszy jest podstawowym, drugi celowym (odkładana jest na niego ustalona miesięcznie kwota i, bez krytycznej przyczyny, nie naruszana). 2) cechą eMAX PLUS, która odróżnia go od eMAXa, poza oprocentowaniem, jest fakt, że tylko pierwszy przelew w miesiącu jest bezpłatny. Każdy kolejny kosztuje 5pln. Zatem warto mieć dwa, aby w razie W drugi przelew wykonać z drugiego konta (po co płacić piątkę?).
Kolejną usługą mBanku, z której korzystam jest karta kredytowa.
Korzystam, a raczej korzystałem (ale o tym innym razem) z niej namiętnie. Wszystkie zakupy staram się płacić kredytówką - dzięki temu w portfelu noszę tylko minimalną gotówkę oraz łatwiej mi śledzić gdzie rozchodzą się pieniądze. W związku z powyższym nie płacę za posiadanie kart (bank zwraca opłatę za kartę jeśli w trakcie roku wydasz nią co najmniej 18 tys.PLN). Aby nie przegapić daty spłaty karty warto skorzystać z darmowej usługi automatycznej spłaty karty z eKonta (choć i tak wówczas należy zadbać by na eKoncie znajdowała się odpowiednia kwota). Dla karty można pobierać (w postaci PDF lub XLS) comiesięczną historię operacji - do wykorzystania przy weryfikowaniu lub wprowadzaniu wydatków do programu używanego do prowadzenia budżetu domowego.

Wspomniałem, że aktywnie korzystam z Lokat w mBanku. Zakłada je się prosto (choć przydałoby się by oprocentowania było widoczne podczas wyboru Lokaty, bez konieczności podglądania w drugim oknie danych prezentowanych na stronach banku). Lokaty można otwierać osobno dla środków zgromadzonych na każdym z kont. Ma to plus, gdyż po zakończeniu lokaty pieniądze wracają na swoje konto, ale ma i wadę - niektóre Lokaty (np. obecna "Czysty Zysk") mają minimalną kwotę otwarcia; na jednym eMAXie brakowało mi troszkę do wymaganej kwoty i musiałem przelać brakującą kwotę z eMAX PLUS 1 na eKonto, z eKonta na eMAX PLUS 2 i dopiero założyć lokatę. Ale to pierwsze takie zdarzenie.

Od niedawna za pośrednictwem mSkarbca inwestuję w Fundusze oraz zacząłem odkładać pieniądze na III Filar. Nie wiem czy to najlepszy sposób, ale na pewno wygodniejszy niż inwestowanie bezpośrednio w fundusze, albo szukanie lepszych IKE. Takie rozwiązanie mi odpowiada.

Jeszcze słowo o systemie elektronicznego dostępu do konta. Jak dla mnie jest OK. Mimo kilku awarii/przerw technicznych jakie zaliczył, ja nigdy nie trafiłem w moment by nie działał. Wykonywanie przelewów, przeglądanie historii operacji na rachunkach lub kartach jest łatwe i przejrzyste.

Czego brakuje mi w eKoncie? Powiadomień o zdarzeniach typu wykonany/otrzymany przelew i nadzwyczajnych (np. ponad zdefiniowaną kwotę) obciążeniach karty. Takie usługi oferują już inne banki.

W pewnym momencie brakło mi też "marmurkowości" (tak w razie W) i dywersyfikacji wystawcy karty kredytowej (dopiero od niedawna mBank oferuje, oprócz kart VISA, także MasterCard). Dlatego założyłem drugi rachunek w innym banku. Ale o tym w następnym wpisie.

[Reklama: Z pełną ofertą i porównaniem rachunków bankowych możesz zapoznać się na stronie "Usługi finansowe".]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz