W sieci tworzy się wiele blogów dotyczących finansów. Od tych poważnych, dotyczących gospodarki i finansów państwa, analiz i rekomendacji giełdowych do tych drobnych, będących poradnikiem w prowadzeniu domowych finansów. Wiele z nich przeglądam, niektóre czytam regularnie. Nie trafiłem jednak na blog odpowiadający moim oczekiwaniom, moim możliwościom finansowym. Są takie dla osób, które miesięcznie dysponują kwotami rzędu nastu, kilkudziesięciu tysięcy i są dla osób, które „gonią w piętkę”, zapinając miesięczny budżet na plus-minus kilka stówek. Aby więc znaleźć informacje dla siebie czytam te o dużych pieniądzach, te o drobnych pieniądzach i próbuję z każdego wybrać coś o swoim budżecie. Do tego przeglądam oferty banków i funduszy, szukając ciekawych ofert i porad.
A skoro już wykonuję takie działania, to pomyślałem, że może warto te moje notatki i spostrzeżenia ubrać w formę wpisów, z których skorzystają osoby o podobnym do mojego budżecie.
A skąd „2-5k” w nazwie bloga? To target czytelników, czyli osób, którym miesięcznie wpływa dwa-pięć tysięcy płynnej gotówki. Nie przytłaczają nas kredyty, ale i nie mamy na wrzucenie 20k w IPO PKO BP czy Polkomtela ;]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz